Filiżanki najlepiej zapełnić kawą, serca miłością... W deszczu, we mgle, w słońcu, w autobusowych przystankach i zakorkowanych ulicach, cztery osoby, próbujące zagłuszyć jednostajność dni, pracą. Patrycja pracuje w archiwum filmowym, marzy o prawdziwej miłości i jest święcie przekonana, że ta sfera nie jest dla niej dostępna... aż nadchodzi dzień, w którym spotyka nieufnie nastawionego do kobiet Radka. Renata, matka dwóch bliźniaczek, podejmuje decyzje o rozwodzie. Szukając pracy, napotyka na swej drodze Piotra, szefa firmy, dla którego praca jest ucieczką od bolesnych wspomnień. Gdy życie daje w kość, trzeba iść dalej, ale nigdy nie wiadomo, co czeka za zakrętem...

wtorek, 3 września 2013

W prasie

3 września 2013 roku recenzja "Miseczki szczęścia" ukazała się na łamach Faktów wałeckich. Dziękuję Pani Annie Grzyb. Niestety, nie mam możliwości zdobycia gazety, dysponuje jedynie zdjęciem.


A gdyby ktoś chciał przeczytać recenzję, została również umieszczona na blogu, o, tutaj. Zapraszam.

wtorek, 11 czerwca 2013

Kilka recenzji

Uzbierało się kilka recenzji „Miseczki szczęścia”. Prezentuję Wam niektóre fragmenty, wraz z linkami do całości.

Kasandra z bloga „Myśli skrzętnie ukryte” napisała:
Jeżeli szukacie idealnej książki na lato, przy której przyjemnie spędzicie czas, to polecam Wam powieść„Miseczka szczęścia” Anety Rzepki. Historia czwórki bohaterów, których życie nie rozpieszczało i którzy dążąc do szczęścia, musieli przemierzyć drogę naszpikowaną często niemałymi trudnościami. (…) Ich perypetie, zmagania z demonami przeszłości i obecnymi koszmarami z pewnością przykują naszą uwagę. Wszystko napisane realistycznie i bez sztuczności, co tyczy się także sylwetek poszczególnych postaci.

Jadźka G. z bloga „Między wierszami książek” napisała:
(…) trafiłam na spokojny i refleksyjny tytuł „Miseczka szczęścia” Anety Rzepki, który niedawno ukazał się na rynku księgarskim. Przyznam się bez bicia, że obawiałam się kolejnego rozczarowania, jednak niepotrzebnie, bowiem prócz lekkiej lektury zawiera w sobie trudny temat, który w ciekawy sposób został ujęty. Z pewnością będzie to bardzo dobra propozycja dla łasuchów literackich obyczajówek. I nie tylko.
(…) Pani Aneta z dozą rezerwy podeszła do tematu, ale nie przerysowała go. Nie wyidealizowała wątków ani bohaterów, nie mieszała zbytnio w fabule. Prosto i zwięźle – tak można określić krótko jej treść. I to właśnie jest zaletą tej książki: nie jest skomplikowana, a ludzkie losy bohaterów wprost przyciągają i mocno interesują. Choć historia jest z pozoru prosta, w trakcie lektury możemy się przekonać, że w życiu nic nie jest proste. Nawet, gdy ścieżka ku szczęściu jest w zupełności równą prostą. 


Marta mama Nikusia z bloga „Książeczki synka i córeczki” napisała:
Powieść ta jest bardzo życiowa, pełna nadziei, miejscami smutna, miejscami szczęśliwa. Są kłótnie i rozstania, są piękne chwile i powroty, jest miłość, jest przyjaźń, jest również gniew, strach, a nawet przerażenie... Książka napisana jest w bardzo ciekawy sposób. W każdym rozdziale przeczytamy nieco o Patrycji i Radku, ale również o Renacie i Piotrze. Ciekawym dodatkiem są tutaj posty z forum na temat problemów alkoholowych, w którym udziela się Patrycja. Dzięki temu poznamy jeszcze kilka innych osób, które tak jak i ona mają problemy z pijącymi rodzicami lub z samym sobą... Powiem Wam szczerze, że ja pochłonęłam tę książkę w ciągu jednego wieczoru/nocy. 


Pokręcona z portalu Lubimy Czytać napisała:
Książkę czyta się łatwo i zachłannie, wciąga od razu. Poznajemy w niej różne problemy jakie spotykają nas w życiu oraz jakie są ich następstwa. Są tu poruszane trudne sprawy, takie jak: alkohol, zdrada oraz przemoc w rodzinie. Widzimy też, jak wielki jest wpływ alkoholizmu na życie człowieka...


Dariusz S. Jasiński napisał:
            Książka jest bardzo ciepła. Mimo że główni bohaterowie wciąż podejmują fatalne decyzje, los jest dla nich dość łaskawy. Żaden błędny krok nie okazuje się ostatecznym, wszystko da się naprawić, a uczciwe zamiary i szczere serca zwyciężą wszystkie przeciwności.
            Aneta Rzepka stworzyła kojącą opowieść, która podniesie czytelnika na duchu. Osoby będące w dołku psychicznym znajdą w niej motywację, by powstać z kolan i walczyć o lepsze życie. Bo wierzcie mi, tak właśnie jest. Nigdy nie wolno się poddawać, trzeba wierzyć, że zasługujecie na wszystko, co najlepsze. I jeśli dostaniecie od życia nawet odrobinę mniej, to i tak będzie to na tyle dużo, by być szczęśliwym. Tak jak w książce „Miseczka szczęścia”. Przeczytajcie ją koniecznie! 



czwartek, 28 lutego 2013

Już mam

Drodzy czytelnicy, stali, jak i przyszli, śpieszę z informacją, że mam już egzemplarze autorskie Miseczki szczęścia. Oto kilka zdjęć. 


A tutaj uchylam rąbka tajemnicy: 


Okładka z przodu i z tyłu. Obejrzyjcie ją dokładnie.


środa, 27 lutego 2013

Już jest

Dotarła do mnie wiadomość z wydawnictwa, że książki już leżą w magazynie. Można je więc już kupować, chwilowo tylko przez Internet.
W księgarni Repliki TUTAJ albo w przedsprzedażowych promocjach: Księgarnia Merlin. Moje egzemplarze jeszcze nie dotarły, więc czekam niecierpliwie.
Zapraszam do odwiedzin, gdyż planuję konkursy z nagrodami.

sobota, 16 lutego 2013

czwartek, 14 lutego 2013

Planowana premiera

Premiera Miseczki szczęścia planowana jest na początek marca. Ze znanych mi informacji wynika, że około 5 marca. Mam nadzieję, że nic nieprzewidzianego nie wpłynie na zmianę planów wydawnictwa. Czekamy.

środa, 13 lutego 2013




Filiżanki najlepiej zapełnić kawą, serca miłością... 
W deszczu, we mgle, w słońcu, w autobusowych przystankach i zakorkowanych ulicach, cztery osoby, próbujące zagłuszyć jednostajność dni, pracą. 


Patrycja pracuje w archiwum filmowym, marzy o prawdziwej miłości i jest święcie przekonana, że ta sfera nie jest dla niej dostępna... aż nadchodzi dzień, w którym spotyka nieufnie nastawionego do kobiet Radka. 



Renata, matka dwóch bliźniaczek, podejmuje decyzje o rozwodzie. Szukając pracy, napotyka na swej drodze Piotra, szefa firmy, dla którego praca jest ucieczką od bolesnych wspomnień. 

Gdy życie daje w kość, trzeba iść dalej, ale nigdy nie wiadomo, co czeka za zakrętem...